Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6 grudnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 6 grudnia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 9 grudnia 2014

Baczność! Do 6 grudnia wróć!


Czyli z lekkim poślizgiem o darach od naszego drogiego Koli dla panny Pulpetówny.
Korzystając z tego,że moje szatańskie (w dalszym ciągu) dziecię padło snem sprawiedliwego szybciutko dziś o tym, że owszem Święty Mikołaj o Syberię też zahaczył. I zostawił to i owo dla szacownej Potomkini. Swoją drogą niezłe toto ma koneksje, skoro w całej swojej szatańskości jeszcze na tyle dobrze z Mikołajem żyje, że jej podarki różne przynosi. A matkę pomija (drogą dedukcji ustaliłam, że to na pewno z powodu wora bluzgów na porodówce takie wykluczenie). Ale do rzeczy...