Zaczyna się całkiem zwyczajnie. Pani poznaje Pana. Z nutką niepewności, lekko zdystansowani wymieniają pierwsze poglądy. To o muzyce. To o kinie. O tym co lubią i co ich wnerwia. Pojawia się pierwszy sms na dobranoc. Później dochodzi ten na dzień dobry. I ten taki, ot po prostu...